Język angielski dla dzieci i gry online

September 3, 2009 by ania

Idąc miastem widzę napisy: shop, tv, cafe, sexi, pub i wiele, wiele innych, gdzie łączy się język polski z językiem angielskim, na przykład Panda Pub czy TV naprawy. Język angielski nie dość, że jest językiem znanym prawie na całym świecie poza dzikimi rejonami w dżungli to dodatkowo przechodzi do innych języków, takich, jak właśnie język polski. To właśnie od wielu nazw angielskich wzięły się nazwy polskie, chociażby pilot, seks lub nie bezpośrednio ale bardzo blisko: emocje (emotions).

Trudno się zatem dziwić w takiej sytuacji, że jeżeli chodzi o edukację naszych dzieci mocno stawiamy na język angielski dla dzieci i staramy się, by zaczynały się uczyć go tak wcześnie, na ile to tylko możliwe. Ciężko jest zrozumieć świat bez nabycia umiejętności władania językiem angielskim chociażby z tego powodu, że wiele programów, które niebawem będą wykorzystywać do nauki nasze, jeszcze małe, dzieci, ma tak zwany interfejs (kolejne słowo zapożyczone z języka angielskiego, które na stałe weszło do dzisiejszej mowy, w języku angielskim pisze się interface, w rozwinięciu user interface – ogólne określenie sposobu prezentacji informacji przez komputer oraz interakcji z użytkownikiem – za Wikipedią). Dużo osób stara się ściągać dodatki z polskim interfejsem. Jak Państwo widzą naprawdę ciężko jest użyć innego słowa aniżeli interfejs. Za każdym razem mówić: “ten program ma sposób prezentacji informacji zapisany w języku angielskim”? Szybciej jest: “ten program ma angielski interfejs”. I oczywiście powstają dodatki/pluginy polskie, jednak trzeba sobie zdawać sprawę, że nasze najmłodsze pokolenie będzie miało do czynienia z komputerem tak, jak myśmy mieli kiedyś do czynienia z radiem czy z czajnikiem, który stawia się na kuchence – codziennie, albo wybiórczo i często, albo niemalże bez przerwy. A żeby młodzi ludzie mogli radzić sobie przy komputerze (chociażby swobodnie poruszać się po klawiaturze, gdzie nie ujrzysz napisów wstawka, dom, na górę strony ale insert, home, page up itd.) trzeba ich jak najwcześniej edukować również jeśli chodzi o język angielski. Bo czym młodszy jest człowiek tym więcej przyswoi w szybszym i efektywniejszym tempie.

A wracając do komputerów i młodych ludzi: mamy prawdziwą falę zalewającą polskie domy, szkoły a nawet miejsca pracy. Ta fala to gry online. Skąd taka ich popularność? Bierze się ona stąd, że po pierwsze nie trzeba nosić ze sobą gry na CD (kolejne angielskie słowo, a właściwie skrót od compact disc, które na dobre weszło do polskiego powszechnego użycia i wymawiamy je jako sidi albo cedek, na przykład: “Emil, jesteś w markecie? To kup ze trzy cedeki!” albo “Oj, coś z tym sidi jest nie tak, wcześniej wszystko działało?”) i jej instalować w miejscu, w którym chcemy zagrać. Zresztą już sama instalacja to poważny problem, ponieważ instalując grę w szkole czy w pracy momentalnie zostaje ona zapisane w pamięci systemu i nawet jeśli pousuwamy do niej skróty to chcąc w nią grać musimy ją zostawić na dysku. A już szef zatroszczy się o to, by po ujrzeniu tego, co zrobiliśmy udzielić nam reprymendy albo zrobić coś gorszej… Wszak nie płaci nam za granie! Tak samo, jak nauczycielom w szkole nie płaci się za mówienie do siebie. Nie życzą więc sobie, by ich uczniowie grali w gry komputerowe.

Ale nie bądźmy naiwni. Każdy z Was doskonale wie, że nie raz i nie dwa uprzyjemniał sobie czas pracy czy czas spędzany na lekcji informatyki rozmową przez gadu gadu albo graniem w różne gry. Gry on line są na tyle wygodne, że się je po prostu włącza i gra a żeby nauczyciel czy pracodawca nie nakryli nas szybko na gorącym uczynku wystarczy zamknąć okno ze stroną zamiast panicznie znajdować miejsca, w które trzeba kliknąć aby zamknąć typową grę komputerową.

No Comments

No comments yet.

RSS feed for comments on this post. TrackBack URL

Sorry, the comment form is closed at this time.